Chwilowo od trzech tygodni opiekuje sie znaleziona za oknem zeberka. Na szczescie trafila pod opieke domowa jeszcze w listopadzie, kiedy nie bylo mrozow. Dokupilam jej do towarzystwa druga zeberke, bo wiem, ze stadne ptaki. Dobrze sie dogadaly, trabia sobie wspolnie, wybieraja sobie z dziobkow. Uwielbiaja owocowa mieszanke dla ptakow i proso w klosach, ktorym smieca co niemiara. Mlodsza, dokupiona zeberka uwielbia sie kapac i jest bardziej ciekawska, moze dlatego, ze wychowala sie wsrod innhych i z ludzmi w sklepie z papugami, gdzie wlasciciele poswiecaja ptakom sporo czasu. Uwielbia sie kapac. Starsza, juz wybarwiona , ale nie wiem w jakim jest wieku, jest ostrozniejsza i bardziej plochliwa. Wszystko byloby ok, gdyby nie problem , ktory nam sie pojawil dzisiaj. Rano posprzatalam klatke, mala sie wykapala i sobie cwierkaly radosnie. Czesto do nich zagladam, zreszta stoja z nami w pokoju. A przed chwilka zobaczylam w klatce KREW! Poplamione żedki, plamki krwi na podlodze. Poczatkowo myslalam, ze moze obtarly sobie czyms lapki ale widze ze przyczyna jest inna. Starsza zeberka ma chyba ulamane piorko w miejscu gdzie goła łapka wystaje z udka. Nie wiem jak to opisac, ale widze, ze to miejsce jest zakrwawione lekko i sterczy tam małe piorko chyba, ktore ona usiluje sobie wyskubac. Nie wiem co robic.... Na razie wyglada, ze juz nie krwawi ale nie wiem ile tej krwi maja malutkie przeciez zeberki..... Jest ozywiona, nie widac po niej oslabienia na razie, nie jest ospala czy apatyczna. Mniej wiecej wiem jak ptaszek slabnie, mialam kiedys papuzki faliste i niestety tak sie jednej przydarzylo- miala jakis nowotwor-narosl kolo kuperka, ktora pekla w pewnym momencie ....

Czy w jakis sposob mozna pomoc zeberce? czy lepiej zostawic ja w spokoju? czy probowac obciac to piorko? przemyc ranke? Tak naprawde to nie wiem co sie jej stalo, lapka nie wyglada na zlamana, normalnie skacze z zerdki na zerdke, nie oszczedza czy nie podklula tej lapki. Problem jest wyzej raczej. ona jest taka plochliwa, ze nie wiem czy zlapanie jej nie bedzie dla mniej dodatkowym szokiem.... Prosze o jakas porade, choc wiem, ze na odleglosc sie nie da dokladnie. ...Chcialabym jej pomoc, ale nie wiem jak i nie wiem czy bardziej jej nie zaszkodze.
Bede wdzieczna za pomoc.

![[niewiem]](http://papuzki.webd.pl/forum/Smileys/default/s_niewiem.gif)
![[help]](http://papuzki.webd.pl/forum/Smileys/default/23x14help.gif)


Wiem o zeberkach na tyle, że nigdy nie doprowadziłem ptaka do takiego stanu. Nie wiem więc co zrobić żeby ptaszyna odzyskała pełnię swojej urody a najważniejsze komfort życia. Poniżej zdjęcie zeberek. Chyba nie muszę mówić o którą chodzi. 