xx Ziutka i Włodek
08 Lut, 2012, 13:03 wysłane przez ame
Zacznę od samego początku.

Półtora roku temu kupiłam nimfę, był to bardzo przemyślany zakup, nastawiałam się na niego bardzo bardzo długo i okazał się strzałem w 10. Krakers tak się do mnie przywiązała, że wręcz aż była nachalna, całe dnie spędzała na mojej głowie iskając włosy, dziobiąc kolczyki, chciała jeść z mojego talerza, kradła mi ołówki i kartki, nawet ze mną spała, gdy słyszała kroki na schodach nawoływała mnie.. Cud, a nie papuga. Tym bardziej, że było tak już po miesiącu naszej znajomości. Papuga całe dnie żyła poza klatką, jadła tam tylko i spała. I stąd właśnie stało się nieszczęście, któregoś dnia gdy wróciłam z zajęć Krakers była tak stęskniona, że mimo wielkiej ostrożności przecisnęła się podczas zamykania drzwi i wleciała do pokoju gdzie był otwarty balkon... Wyleciała przez okno głośno krzycząc... niestety mieszkam w centrum Wrocławia i mimo rozklejenia ogłoszeń, szukania przez kilka godzin dziennie, puszczania jej ulubionej muzyki do której zawsze śpiewała, nie udało się jej odnaleźć żywej.. Trzeciego dnia, idąc na wykład znalazłam ją rozdziobaną na przeciwko mojego bloku, strasznie wtedy płakałam i obwiniałam się, że za słabo jej szukałam:( Jedyną pozytywną rzeczą było to, że dzięki ogłoszeniom dzwonili do mnie ludzi którzy gdzieś widzieli bądź słyszeli ją w okolicy i dawali znać, dlatego każdemu komu ucieknie paput naprawdę polecam rozwiesić kartki - może akurat się uda.

Dwa miesiące po zaginięciu Krakersa mój chłopak sprawił mi falkę. Zamieszkała w klatce po Krakersie. Na początku chciałam aby była sama, ponieważ chciałam oswoić ją jak Krakersa. Niestety wyszło tak, że nawał zajęć nie pozwalał mi na dostarczenie jej wystarczającego towarzystwa i biedna praktycznie całe dnie siedziała sama. Kropką nad i stał się mój wyjazd z kraju na 10 dni. Wtedy uznałam, że nie ma mowy - muszę kupić jej towarzysza. Udałam się więc do sklepu zoologicznego i kupiłam samczyka. W sklepie powiedzieli mi, że nie ma przeciwwskazań do natychmiastowego zamieszkania ze sobą dwóch papug, więc myśląc, że pracują tam ludzie kompetentni wpuściłam nowego samczyka do klatki od razu.. Na szczęście nic złego się nie stało i Włodek i Ziutka od 2 miesięcy mieszkają razem i chyba nawet się polubiły.
Gdy Włodek się wprowadził samiczce w dziwny sposób woskówka zaczęła przybierać kolor niebieski, a że papużki gadały jak najęte nazwałam je Włodzimierz
Szaranowicz i Dariusz Szpakowski. Po pewnym czasie jednak woskówka zaczęła się brązowić i Dariusz przestał być Dariuszem, a stał się Ziutką:D Oczywiście bójki się zdarzają, nawet dzisiaj byłam świadkiem bójki i ganiania się po całej klatce, ale w większości siedzą koło siebie i się "całują" bądź czyszczą sobie piórka.

Od jakiegoś czasu próbuję je oswoić i tak trafiłam na to forum. Już nie boją się gdy do nich podchodzę do klatki, jednak zmiana jedzenia i wody dalej powoduje panikę. Od kilku dni siedzę z nimi w jednym pokoju i maja otwarte drzwiczki od klatki, jednak w mojej obecności ani myślą się z niej ruszyć. Wiem jednak, że gdy są same urządzają sobie wędrówki gdyż kiedyś znalazłam ślady ich zwiedzania w postaci kupek na karniszach i pudełkach na szafie:D

Stąd moje pytanie, co mam dalej robić aby przestały się mnie bać i wreszcie zechciały polatać w mojej obecności? Z nimfą poszło mi znacznie łatwiej, pewnie ze względu na to, że była sama..
5 komentarze | Napisz komentarz

xx Głośna muzyka.
06 Lut, 2012, 20:57 wysłane przez jacolek
Mam pytanko związana właśnie z muzyką. Wiem że papugą dobrze jest włączyć muzykę w tle. Ale czy głośniejsza źle na nie wpływa? Tzn. taka że w jedynym, pokoju przy takiej głośności nie można "normalnie porozmawiać". Ale słychać to co się mówi. Jedynie tak mogę opisać natężenie głośności. Dodam że przy takiej muzyce papugi nie są spłoszone a wręcz przeciwnie, śpiewają.
13 komentarze | Napisz komentarz

xx Oswajanie Klary
04 Lut, 2012, 12:27 wysłane przez chudy1279
To jest zdjęcie karmidła, ale poidło jest takie same
0 komentarze | Napisz komentarz

xx Czy on jest już w miarę oswojony?
03 Lut, 2012, 16:47 wysłane przez verdummen
Mam Harrego od mniej więcej pięciu miesięcy. Przez ostatnie kilka dni zaczął robić się bardzo śmiały, jak nigdy. Przylatuje do mnie, siada mi na rękę, na ramię, na głowę, skubie mi kolczyki. Siada też na innych domowników. Jak go wołam to do mnie przylatuje. Klatkę ma otwartą od rana w sumie do tej pory, gdy wleci i już przez dłuższy czas nie wyjdzie. Mam w domu również psa(gdy mój papug lata, Punia jest w innym pokoju), moja Punia boi się papugi, ucieka, wiem to, bo raz Harry gonił psa w kuchni. Wracając  do papugi, jak idę do innego pokoju to do mnie przylatuje i siada mi na chustce(zawsze noszę na szyi chustkę, albo apaszkę), albo na ramieniu, na ręce. Czy on już się w miarę dobrze oswoił? Boi się trochę otwartej dłoni. I jak myślicie, na ile mogę sobie pozwalać bawiąc się z nim?
I może dziwne pytanie, ale on zaczął robić się taki, kiedy zainstalowaliśmy w domu kuchenkę gazową(do tej pory była elektryczna), czy to możliwe że ten gaz tak na niego oddziałuje? Czy to tylko moja zasługa, że się tak nie boi?
2 komentarze | Napisz komentarz

xx Oswajanie Klary
02 Lut, 2012, 20:32 wysłane przez chudy1279
Mam papuge od trzech dni na ime ma Klara i nie wiem jak ją oswoić. w pierwsz dzień była wystraszona i wgl to normalne. Ale w drógi dzień mój tata wzioł ją do rąk;/  i wypuścił do pokoju;/ Poleciała na szafe i tam sobie siedziała. Ale po chwili tata znowu ją wzioł to rąk i poszedl do innego pokoju tam ją puscił na stół i poleciała do kuchni na szafe i tam siedziala. Od trzech dni ją obserwowałem jak sie zachowuje w klatce. Siedzi na jednym patyczku i nic nie robi. Ma huśtawkę dzwoneczek, lusterko i kredę wapienną nic nie ruszyła siedzi na tym patyczku i nic nie robi czasami podejdzie do karmidła i podziobie ziarenka. Wychodzi czasami sama z klatki i se polata po domu, czasami latała koło mnie ćwierkała i uciekała tak pare razy. Próbowałem jej dać jabłko na patyczku to tylko pare razy polizała i koniec.                             
26 komentarze | Napisz komentarz

xx Jak połączyc papużki ?
21 Sty, 2012, 14:50 wysłane przez kasiunia102
Witam  i o zdrowie pytam  w  ten piękny dzień ;P

1. Jak połączyć papużki zeby w wolierze sie nie biły ? ( są 4 papużki  i beda chyba jeszcze 2  ale nie wiem , wiec ja je połaczyc zeby nie było kłótni , walk , bitew
żeby sie krew nie polała ?)

2. Zapytam tutaj również   jakie żeczy powinny sie znaleść w takiej  wolierze  ?  ile sztuk  WSZYSTKO

3. I kolejny temat tym razem o Pierzeniu : a mianowicie co podac papużką zeby wspomuc im to pierzenie ?
1 komentarz | Napisz komentarz

xx Oswajanie Kubusia
20 Sty, 2012, 16:51 wysłane przez limonka0502
Hej! Co robi Kuba? Gapi się na huśtawkę i nawet na nią nie wejdzie ;( No cóż, jest lepiej, bo na początku siedział na końcu klatki, a teraz stoi na przeciwko niej (huśtawki, oczywiście).
Chciałabym go oswoić i w ogóle. Na razie jest przyzwyczajony do moich palców, bo podaję mu ziarenko przez pręty klatki, a nawet już w klatce. Ostatnio dałam mu jego smakołyki w otwartej dłoni. Niestety. Zwiał na koniec klatki. Na początek będę go przyzwyczajać do dłoni.

Wiem, że 8-letniego papuga trochę trudno oswoić, ale spróbować warto. Pewnie zastanawiacie się, że za to się szybko zabrałam, jednak wcześniej się nim nie zajmowałam (ktoś inny). Pamiętam jak kiedyś wyleciał (nawet kilka razy) z klatki i łapaliśmy go po pokoju. Jedno takie łapanko skończyło się wyrwaniem (przez przypadek) mu ogonka ;( To było bardzo dawno temu i ogonek mu już wyrósł ;) Teraz, kiedy ma otwartą klatkę nie chce wylecieć, by trochę polatać. Chyba już wiemy czemu ;)
12 komentarze | Napisz komentarz

xx Jak ją oswoić pomocy?
18 Sty, 2012, 20:04 wysłane przez Youki
Mam paputka od 23 grudnia.. już lata po pokoju sam wraca do klatki nie robi żadnego problemu jezezli chodzi o to.. Jednakże mnie strzasznnie sie boi gdy zmieniam mu jedzenia i picie ucieka.. jak z nim "rozmawiam" to mocno oddycha dopiero bo długim cmokaniu sie uspokaja. Mialam już kilka razy go na rękach ponieważ włazi mi do świnek.. lubi się pieścić ale i tak sie boi :( co zrobić jak go oswoic jak on nawet nie chce podejść do ręki jak mam smakołyki? :(
4 komentarze | Napisz komentarz

xx jak Go oswoić ?
16 Sty, 2012, 20:26 wysłane przez Papużka1
Moja falka chodzi mi po ramieniu wlatuje mi na głowę, ale jest mały problem gdy wystawiam mu ręke on nanią owszem wskakuje, ale tak mocno ją dziobie ... Jak mogę temu zaradzić ? Czy jest jakiś sposób. ?
1 komentarz | Napisz komentarz

xx Czy będą bardziej smiałe??
13 Sty, 2012, 23:44 wysłane przez jacolek
A więc moje papużki (te które nie chcą jeść świeżych pokarmów :-) ) Mieszkają raczej na klatce niż wewnątrz. To klatki jedynie wchodzą w nocy , choć nie zawsze i czasem zjeść jak zawieszę pęk owsa. Ale nie chce by siedziały w klatce tylko wolałbym by np. siedziały na lądowisku zrobionym w przeciwnym koncie pokoju  lub zwiedzały salon ;-) Bo teraz to wygląda następująco. Jak wyjdą rano z klatki usiądą na , po pewnym czasie latają wokoło salonu ale zawsze lądują na klatce..... Drzemią popołudniu na klatce, czasem zejdą niżej do baseniku czy wodopoju lub karmidełka. Wieczorem znowu latają dookoła salonu, łażą po klatce ale nigdzie indziej. Nawet na komodę nie zejdą na której stoi klatka. Jak jest u Was??
5 komentarze | Napisz komentarz