';
Forum i album używa plików cookies. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisu, zapamiętania indywidualnych ustawień, logowania.
Więcej informacji w wątku: [Polityka prywatności]

Autor Wątek: Czy dokarmiacie ptaki?  (Przeczytany 1413 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Soya

Czy dokarmiacie ptaki?
« dnia: 01 Gru, 2007, 15:43 »
Dokarmiacie ptaki?

Ja dziś zrobiłam mini karmnik, i czekam na efekty, wsypałam ryż i kaszę.

Oto jak taki mini karmnik stworzyc:

1. Bierzemy dwa plastikowe talerzyki.
2. Nagrzewamy nad ogniem (nie rozpalajcie w domu ogniska, można to zrobic nad zwyczajnym palnikiem :)) cienki drucik, minimalnie cieńszy od patyczków do szaszłyków.
3. Patyczki od szaszłyków wsuwamy w otworki, tak aby zaostrzona częśc patyczka wystawała do góry. Na zaostrzoną częsc nakładamy drugi talerzyk, i zsuwamy lekko na dół, tak żeby patyczki wystawały z daszku na ok. 5 cm. Do środka wkładamy spory kamień, ale nie taki, żeby zajmował nam cały karmnik. Najlepszy będzie wysoki, a wąski, musi jednak stac stabilnie!

Pozdrawiam,
Paulina

Offline anie_1981

  • *
  • Wiadomości: 884
  • 36 lat(a)
    Od: 20 Lis, 2007, 18:11
  • Płeć: Kobieta
  • ptaki: 6x mewka japońska, 4x Nimfa i 4x amadyna wspaniała
Odp: Czy dokarmiacie ptaki?
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Gru, 2007, 15:59 »
W supermarketach są karmy dla ptaków zimujących u nas. Można też kupić takie kulki z siatki z ziarnami w środku, ptaki mogą to sobie wyskubywać. Nie wiem tylko, czy to nie jest taką chemią jak kolby.

Offline rozi

  • *
  • Wiadomości: 1 919
  • 60 lat(a)
    Skąd: Warszawa
    Od: 04 Lut, 2007, 12:11
  • Płeć: Kobieta
  • ptaki: Kulka
Odp: Czy dokarmiacie ptaki?
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Gru, 2007, 16:06 »
W ubiegłym roku kupiłam sporo takich kulek w siatkach, nie bardzo smakowały ptakom, wisiały i wisiały, resztę wyrzuciłam. Jednak najlepiej samemu zrobić tym bardziej, że zostaje nam (przynajmniej mnie) dużo ziarna nie zjedzonego przez papugi.

Offline anie_1981

  • *
  • Wiadomości: 884
  • 36 lat(a)
    Od: 20 Lis, 2007, 18:11
  • Płeć: Kobieta
  • ptaki: 6x mewka japońska, 4x Nimfa i 4x amadyna wspaniała
Odp: Czy dokarmiacie ptaki?
« Odpowiedź #3 dnia: 01 Gru, 2007, 16:14 »
U nas jadły te kulki i tą karmę dla ptaków zimujących też. My mieszkamy blisko lasku, więc mamy dużo stołujących się  :)

Offline KAROLINA_PNGR

  • Witajcie w Naszej bajce :)
  • *
  • Wiadomości: 3 524
  • 23 lat(a)
    Skąd: Warszawa
    Od: 17 Cze, 2007, 18:19
  • Płeć: Kobieta
  • ptaki: 2 papużki faliste, 2 nimfy
Odp: Czy dokarmiacie ptaki?
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Gru, 2007, 16:35 »
Ja z moimi rodzicami też dokarmiamy ptaki mamy taki ładny drewniany karmnik do którego wsypuję ziarna mojej zeberki i mewki a sikorkom tata zawiesza słoninkę i bardzo często są u nas na balkonie :)
Trzymajac jedna papużkę - krzywdzisz ją.

Offline Junior

  • Stuknięte stadko.
  • *
  • Wiadomości: 2 159
  • 23 lat(a)
    Skąd: Poznań.
    Od: 11 Sty, 2007, 19:00
  • Płeć: Kobieta
  • ptaki: Zeberki.
Odp: Czy dokarmiacie ptaki?
« Odpowiedź #5 dnia: 01 Gru, 2007, 16:42 »
Oczywiście, że dokarmiam. Kupiłam im to o czym piszą rozi i anie_1981 :)
Karmię też smalcem, ziarenkami, słoniną.
Przylatują wróble, mazurki i sikorki (modre i bogatki) , wiosną także szpak  :)
Pozdrawiam, Amanda.

Soya

Odp: Czy dokarmiacie ptaki?
« Odpowiedź #6 dnia: 02 Gru, 2007, 10:41 »
anie_1981 ja też mieszkam pod lasem:

Narazie ani jednego ptaka :( Ostatnio nigdzie żadnego nie widziałam...

Pozdrawiam,
Paulina

Nie na temat:
Nie wkleja się bez potrzeby zdjeć do postów - usunełam - haaszek
« Ostatnia zmiana: 02 Gru, 2007, 11:33 wysłana przez haaszek »

Offline Mirosława

  • *
  • Wiadomości: 1
  • Od: 06 Gru, 2017, 16:07
Odp: Czy dokarmiacie ptaki?
« Odpowiedź #7 dnia: 06 Gru, 2017, 16:18 »
Witam,
Czy już w tym roku zaczęliście dokarmianie ptaków? Czytałam w jednym z artykułów w gazecie, że nie można zbyt wcześnie dokarmiać ptaki, gdyż jeżeli jest taka możliwość same powinny zdobywać pożywienie. Dlatego mam teraz obawy kiedy powinnam rozpocząć dożywianie. Zapasy już porobiłam, do tego zaczęłam robić takie kule tłuszczowe ze smalcu i mieszanki ptasia biesiada. Więc jestem w pełni gotowa do przyjęcia ptasich gości.

Offline Raffy

  • *
  • Wiadomości: 1 469
  • 27 lat(a)
    Skąd: Gdańsk
    Od: 30 Sie, 2003, 11:32
  • Płeć: Mężczyzna
  • ptaki: Faliste,nimfy, ary, rozelle, kozy, nierozłączki
Odp: Czy dokarmiacie ptaki?
« Odpowiedź #8 dnia: 06 Gru, 2017, 21:19 »
Jak śniegu będzie po kolana i minus 20 na termometrze, natura przez tysiące lat radziła sobie bez dokarmiania. Uważam dokarmianie za zbędną fanaberię. W mieście i tak mają dosyć jedzenia na śmietnikach itp., dokarmianie spowoduje, że słabsze i chore osobniki przeżywają i roznoszą choroby...jak u nas łabędzie nad morzem, powinny migrować zgodnie z naturą, a stoją w miejscu bo ludzie im chleb rzucają a potem są sceny, że kilka łabędzi w jednym miejscu padło i od razu wysuwa się "ptasia grypa".

Już nie wspomnę, że dokarmianie powoduje, że drapieżne ptaki jak krogulce, pustułki itp. uczą się gdzie polować, zamiast łapać chore/stare/wadliwe osobniki, to wbijają się w żerującą grupę na oślep i nieraz wybierają okaz zdrowia, który miałby normalnie szansę przeżyć.

W gazecie wyjątkowo dobrze napisali  :)

Offline esna

  • *
  • Wiadomości: 62
  • Od: 19 Maj, 2010, 00:04
Odp: Czy dokarmiacie ptaki?
« Odpowiedź #9 dnia: 09 Gru, 2017, 20:21 »
W ramach prezentacji innego stanowiska w sprawie dokarmiania ptaków niż to które przedstawił Raffy,  skopiuję tu tłumaczenie wywiadu z niemieckim ornitologiem ze stacji ornitologicznej  Radolfzell, prof. Peterem Bertholdem,  zamieszczone na ornitologicznej liście dyskusyjnej „Region” przez Roberta  Kruszyka.

Cytuj
Karmienie ptaków jest naszym moralnym obowiązkiem
Od lat ekolodzy ostrzegają nas przed dokarmianiem ptaków: ze źle pojętej miłości do zwierząt korzystają jedynie gołębie i szczury . Dla Petera Bertholda, najsłynniejszego w Niemczech ornitologa, jest to czystym nonsensem: karmniki dla ptaków są niezrównaną pomocą ekologiczną. O mitach w ochronie przyrody rozmawiał z nim Michael Miersch.
WELT ONLINE: Panie Berthold, od lat, ekolodzy mówią nam, że karmniki dla ptaków są ekologicznym nonsensem i niczym innym, jak dziwactwem sentymentalnych przyjaciół zwierząt. Teraz przychodzi pan i mówi: Wszystko bzdury! Dlaczego?
Peter Berthold: Niestety, mit o bezużytecznym karmieniu ptaków był bardzo skutecznie rozpowszechniany przez niektóre stowarzyszenia ochrony środowiska. Fakty naukowe przeciwstawiają się temu.
WELT ONLINE: Kiedy naprawdę pojawiły sie karmniki dla ptaków?
Berthold: Karmienie ptaków wynalazły Niemcy. Już w końcu XIX wieku opublikowano popularne książki na ten temat. Obserwatorzy ptaków w tamtych czasach karmili dużo, a także studiowali biologię karmienia ptaków. W wielu krajach pozostało tak do dziś, zwłaszcza w narodzie zajmującym pierwsze miejsce pod względem ochrony ptaków: Anglii. Tam karmienie nigdy nie było kwestionowane. Przeciwnie, Anglicy zaczęli karmić przez cały rok, a nie tylko zimą, już trzydzieści lat temu.
WELT ONLINE: przez cały rok?
Berthold: Tak, cały rok. Ptaki, które są karmione przez cały rok, mają wcześniej lęgi, składają więcej jaj, i więcej ich młodych przeżywa. Całoroczne karmienie przyczynia sie do zagęszczenia populacji ptaków, więcej ptaków osiedla się. Można to łatwo zaobserwować w ogrodzie, gdy zawiesza się budki do gniazdowania. Bez karmienia jest tylko kilka zajętych, a przy karmieniu prawie wszystkie. Jeśli karmi sie dopiero podczas mrozu, to jest to tak, jak gdyby gospodarz gospody pięc minut przed dwunastą wywiesił szyld na drzwiach gospody, na którym pisze "tutaj obiad". Przy porannej temperaturze ok. -10°C ptaki mają tylko godzinę na znalezienie czegoś do jedzenia. Jeśli to im sie nie uda, usiąda gdzieś i pożegnaja się, ponieważ są wypalone do pusta z energii. Oznacza to, że jeśli nie znają już wcześniej miejsca karmienia, to nie mają szans na jego znalezienie w momencie, gdy najbardziej energii potrzebują.
WELT ONLINE: A dlaczego niemieccy ekolodzy,strażnicy ptaków odeszli od karmienia?
Berthold: W latach siedemdziesiątych ochrona przyrody stała się polityczna. Działacze popierali lobbing i ochronę siedlisk. Spoglądali z pogardą na ochronę ptaków z wcześniejszych lat, na karmniki i budki lęgowe. To było uważane za staroświeckie " ćwierkolenie". Ponadto, w stowarzyszeniach zajmujących się ochroną przyrody pojawia sie coraz więcej pracowników zajmujących się tym zawodowo, którym trzeba zapłacić za pracę. Karmienie i zagnieżdżanie ptaków jest stosunkowo drogie. Świetna okazja więc, aby zaoszczędzić pieniądze.
WELT ONLINE: Ale co z ekologicznymi argumentami przeciwko karmieniu? Jednym z nich jest to, że tylko niektóre gatunki, takie jak gołębie i kosy, z tego profiutuja.
Berthold: To może się zdarzyć, jeśli zastosujemy się do wytycznych Niemieckiego Stowarzyszenia Ochrony Przyrody, i będziemy karmić tylko wtedy, gdy leży śnieg, a temperatura spadnie poniżej minus 5 stopni. Wówczas nie należy się dziwić, że pojawiają się tylko najpopularniejsze gatunki żyjące za rogiem. Każdy, kto karmi cały rok, znajdzie do 1000 osobnikow z 30 do 70 gatunków dziennie.
WELT ONLINE: Które to mogą być?
Berthold: Dostaliśmy niesamowite raporty z Instytutu Ornitologii Maxa Plancka, nawet o głuszcu, który regularnie odwiedzał jeden karmnik w Bawarii.
WELT ONLINE: A w normalnym przypadku?
Berthold: Logicznie, przede wszystkim pojawiają sie kosy, sikorki i inne pospolite gatunki. Jest ich więcej, więc pojawi sie ich więcej. Jeśli na powierzchni 5km2 żyje tylko jedna para z danego gatunku, jest raczej mało prawdopodobne, aby obydwa te ptaki pojawiły się akurat w moim karmniku. Musisz karmić wiele ptaków przez długi czas, dzięki czemu mogą zawitać nawet te rzadkie. To może potrwać trochę czasu. Na poczatku będą one z bezpiecznej odległości obserwować inne ptaki. Niektóre po długich wahaniach pokonują swoją nieśmiałość.
WELT ONLINE: Inny argument mówi, że karmniki przyciągają szczury.
Berthold: Nonsens. Szczury chowają się w ciemnych zakątkach i unikają otwartych obszarów. Podchodzą do karmnika najwyżej w nocy. Jeśli chcesz mieć pewność, wybierz system silosowy, spada mniej na ziemie. Możesz też domontować podstawkę pod spodem.
WELT ONLINE: Mówi się, że ptaki w karmnikach zarażają się nawzajem swoimi odchodami.
Berthold: W zasadzie drobne ptaki nie są wrażliwe na choroby. Żyją z temperaturą ciała od 43 do 44 stopni. Dzięki temu zarazki nie mają prawie żadnej szansy na rozwój. Istnieje naukowa praca na temat ryzyka zakażeń w miejscach karmienia. Okazało się, że ptaki nadal pozostały zdrowe, nawet przy karmnikach, których nikt nie czyścił przez rok. Właściwie nie jest to zaskakujące. Wystarczy sobie tylko wyobrazić warunki, w jakich ptaki żyły 200 lat temu w osadach: błoto ulic pełnych odchodów.
WELT ONLINE: Czy dokarmianie nie prowadzi do nadwyżki pożywienia?
Berthold: Nie. W 1950 r. dzikie rośliny w niemieckim krajobrazie rolniczym wytwarzały ponad milion ton nasion. Ten, kto żyje tyle lat co ja, pamięta, jak wyglądały kartofliska jesienią. Były zarośnięte chwastami. Na polach zbożowych rosły maki i chabry. Łąki koszono dopiero latem, dlatego, że z trawy robiło sie siano, a nie kiszonkę. Tak więc trawa mogła produkować nasiona. Karmienie jest tylko słabą rekonpensatą za to, co zabraliśmy ptakom przez modernizację naszego rolnictwa. Dlatego mamy moralny obowiązek karmienia.
WELT ONLINE: Jak wygląda dobre miejsce karmienia?
Berthold: Duża powierzchnia, dach na wysokich kolumnach aby i większe ptaki, takie jak dzięcioły, mogły z karmnika korzystać . Ma to również tę zaletę, że odwiedzające ptaki mogą wszystko wokół dobrze widzieć, obserwować, czy przypadkiem nie podchodzi kot. Są też systemy silosowe, które mają wiele zalet. Pozostają czyste i lepiej chronią przed wilgocią.
WELT ONLINE: Czym należy karmić?
Berthold: Idealne jest połączenie mieszanek ziaren z kulami tłuszczowymi. Tłuszcz jest paliwem dla ptaków. Spalają tłuszcze, zwłaszcza w mięśniach skrzydeł - w przeciwieństwie do ludzi, którzy spalają węglowodany. Dlatego kule tłuszczowe są ważne także latem, ponieważ ptaki wtedy dużo wiecej latają, aby złapać wiele owadów, potrzebnych do karmienia młodych. Bardzo dobre są orzeszki ziemne, które powinny być oferowane w specjalnych podajnikach, które są dostępne tylko dla ptaków. W przeciwnym razie będą wynoszone przez wiewiórki.
WELT ONLINE: A czym nie powinno się karmić?
Berthold: Żadnymi odpadami kuchennymi i resztkami żywności. Stary chleb jest często zapleśniały, co nawet ptaki źle toleruja, a ludzka żywność zawiera zbyt dużo soli i pikantnych przypraw.
WELT ONLINE: Gdzie karmić ptaki?
Berthold: Zasadniczo wszędzie. Im miejsce karmienia jest bliżej naturalnego siedliska, tym więcej ptaków skorzysta. Ale także karmnik na parapecie na siódmym piętrze w Berlinie pomaga, nawet jeśli przyleci tylko jedna sikorka, jeden wróbel czy kos na dzień. Ptaki można przyzwyczaić do korzystania nawet z takich miejsc. Niektóre populacje wróbli w dużych miastach przetrwają tylko dzięki dokarmianiu.
WELT ONLINE: Jakie zalety ma stworzenie ogrodu przyjaznego ptakom?
Berthold: Ma bardzo dużo zalet - ale karmienie jest najważniejsze. Jagody i owoce z drzew ogrodowych i krzewów nie wystarczają, stanowią tylko uzupełnienie żywności. Ptaki będą głodować, jeśli będą dostępne tylko owoce. Potrzebują nasion. Ale nawet optymalny ogród pełen dzikich ziół o powierzchni 500 metrów kwadratowych produkuje tylko pięć kilogramów nasion rocznie. To wystarczy akurat dla trzech par dzwońców. Ogród jest dobry na kryjówki i na miejsca lęgowe. Jednak dla wyżywienia ptaków, karmnik przynosi więcej korzyści niż dzikie ekosystemy, nawet jeśli znajduje się na ogolonym, psychopatycznym trawniku.
WELT ONLINE: Co dzieje się w czasie wychowywania młodych. Wtedy ptaki potrzebują owadów, których nie można zastąpić?
Berthold: W tym celu podjęto próby ze specjalną paszą bogatą w białko. Ale to nie zdało egzaminu. Dramatyczny spadek populacji owadów jest ogromnym problemem dla niektórych gatunków ptaków. Każdy, kto we wczesnych latach sześćdziesiątych jeździł po kraju samochodem, musiał po krótkiej chwili zdrapywać szyby, ponieważ powstawała warstwa z martwych owadów. Gdy dziś w Max Plancku ustawiamy pułapki świetlne, łapiemy zaledwie 1/4 z tej ilości owadów, jaka w połowie lat sześćdziesiątych wpadała do pułapki. Samiczka wychowująca młode, musi więc pracować znacznie ciężej, niż kiedyś. Wielką pomocą jest więc, jeśli dostanie co najmniej tyle paliwa, aby latać.
WELT ONLINE: Karmienie ptaków może wpłynąć nawet na drogi migracji ptaków, co pan też zbadał ...
Berthold: Pojedyncze gajówki (pokrzewki) przemieszczały się już wcześniej zamiast nad Morze Śródziemne, do południowej Anglii, ponieważ tam zimy są przeważnie łagodne. Ale dopiero wówczas, gdy karmienie ptaków w Anglii stało się naprawdę modne, wiele ptaków zmieniło swoje zachowanie wędrowne.
WELT ONLINE: Jaki wpływ ma karmienie ptaków na ludzi?
Berthold: To jedna z najlepszych lekcji przyrody, jakie możesz sobie wyobrazić. Nawet ja, który pracuję z ptakami od ponad 50 lat, uczę się co roku wciąż czegoś nowego w miejscu karmienia.
WELT ONLINE: Pańska rada dla czytelników?
Berthold: Połącz swoją dietę z ochroną przyrody. Po prostu jedz połowę i za zaoszczędzone pieniądze kupuj karmę dla ptaków. 100 g kiełbasy pasztetowej zawiera 50 gramów tłuszczu. Na takiej porcji energetycznej łozówka (Acrocephalus palustris) przemierza trasę z północnych Niemiec do Południowej Afryki.
Porada dotycząca czytania: Peter Berthold i Gabriele Mohr, „Vögel füttern – aber richtig“ ("Karmić ptaki - ale dobrze"), Franck-Kosmos, Stuttgart, 95 stron
Tlumaczenie Artykulu Welt N24 z 19.01.2010

 

Dodam, że w Polsce 10 lat temu ukazała się książka tego ornitologa:
Peter Berthold, Gabriele Mohr
Dokarmianie ptaków.
MUZA SA,  Warszawa 2008


Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na wróble, wydawałoby się pospolity gatunek. Niestety ich liczebność bardzo spadła w Europie , w tym również w Polsce. Wróble, które jak żaden chyba gatunek, związane są z człowiekiem i poza ludzkimi osiedlami nie występują, nie mogą żyć bez pomocy ludzi. W nowoczesnym, szczelnym,  budownictwie brakuje miejsc, gdzie wróble mogłyby budować gniazda. Nie mają też wystarczającej ilości pożywienia. Wróble to ziarnojady, ale od czasu do czasu zjadają też owady, a  pisklęta wróbli w pierwszych dniach życia karmione są owadami, dopiero w drugim tygodniu życia dostają  nasiona. 
Obecnie w miastach nie ma koni, nie ma kur przy których wróble mogły się dożywiać. Nie ma też naturalnych źródeł nasion:  trawniki koszone są zanim trawa zakwitnie. Nie ma dostępu do odpadków, bo śmieci są pakowane w worki i zamykane.
Ja wróble dokarmiam cały rok – mieszkam w bloku, na moim oknie od wielu lat  wisi karmnik z kaszą jaglaną ( nie daję ziarna, by nie musiały łuskać, i by nie śmieciły - to ze względu na sąsiadów). W zimie dosypuję jeszcze łuskany słonecznik.

Offline Sabinka

  • *
  • Wiadomości: 1 729
  • 58 lat(a)
    Skąd: Katowice
    Od: 15 Sie, 2011, 02:14
  • Płeć: Kobieta
  • ptaki: 4 papużki faliste
Odp: Czy dokarmiacie ptaki?
« Odpowiedź #10 dnia: 10 Gru, 2017, 02:20 »
Podpisuję się pod tym. Człowiek zabrał ptakom tereny, na których mogły żerować, zmienił krajobraz, więc powinien im to jakoś rekompensować. .

 








REKLAMA:
Papużka falista, o papużce falistej, dla papużki falistejCAT, JCB części do koparki, betoniarkihotel tarnowskie góry, noclegi, pokoje, sala bankietowa, konferencyjnaSkanowanie slajdów, negatywów, przegrywanie filmów VHS na DVDobróbka skrawaniem automaty tokarskie detale toczoneProducent linek, linka gazu, sprzęgła, hamulca, zmiany biegówlinka, linki samochodowe, dla motoryzacji maszyn budowlanych, rolniczychHurtownia zabawek Elf, zabawki hurt, sprzedaż hurtowa, dystrybucjamycie okien, malowanie dachów hal produkcyjnych czyszczenie, sprzątanieCzęści zamienne do maszyn budowlanych JCB, koparki JCBBlog, forum kulinarne English and the kitchen